Część 9: Przez lata w Finlandii / Waldek

Moją przygoda z Finalndia i pracą w Kipinie zaczęła się kilkanaście lat temu, ale od początku.

Wracałem późną nocą z pracy do domu z drugiej zmiany , po drodze musiałem minąć mały las, do którego nigdy nie wchodziłem, zawsze go omijałem, bo miałem przeczucie żeby tamtędy nie chodzić, nawet moje babcia nie wiedzieć czemu, zawsze mi powtarzała żebym do niego nie wchodził, wiem tylko tyle że podczas drugiej wojny światowej kogoś tam zamordowano. Była wtedy jesień i padał lekki deszcz. Idąc samemu po około 10 minutach marszu , usłyszałem jakiś szelest z dzwiękiem łamania gałęzi, który dobiegł jakiś 10-15 m ode mnie. Zignorowałem to uznając, że to nic takiego, jakieś przesłyszenie, ale po chwili te łamanie gałęzi przypominało jakby kroki osoby, która początkowo szła a potem zaczęła szybko biec. Pomyślałem, że to jakieś zwierze,  Mimo to cały czas szedłem ścieżką, ale w dalszym ciągu byłem w połowie lasu. W pewnym momencie zauważyłem w lesie ciemny zarys sylwetki. Nie widziałem dokładnie kto to był, jednak postać była stosunkowo niska- niczym dziecko. Chowała się za drzewami i szeptała “chodź do mnie” bardzo się wystraszyłem i mój marsz przybrał formę biegu. Przez ten cały czas słyszałem jak to coś za mną biegnie,już  nie oglądałem się za siebie ale miałem wrażenie że to coś, czy ten ktoś jest zaraz za mną, słyszałem coraz głośniej ten głos… kiedy wybiegłem z lasu , serce waliło mi jak młot, odwróciłem się ostatni raz i zobaczyłem jak drzewa kołyszą się jak podczas silnego wiatru, z tym że wiatru tej nocy nie było. Pobiegłem do domu, nie mogłem zasnąć, właczylem komputer i zacząłem w Google wpisywać "ciemny las, dziecko" o dziwo.. Wyskoczyła mi reklama oferty pracy w firmie Kipina, praca w Finlandii, wysyłałem cv, już następnego dnia dostałem telefon. Tak znalazłem się w Finlandii.

Kuva9

Jarek:

Do Finlandii pierwszy raz przyleciałem w 2008 roku na roczne zlecenie - podwykonanie. Kontrakt szykował się na dłuższy okres, ale niestety nadszedł globalny kryzys i skończył moją przygodę wraz z końcem projektu. Powróciłem do Finlandii po siedmiu latach, ale już na umowie o pracę przez firmę Kipinä Oy. Wybor Kipiny nie był przypadkowy. Zetknąłem sieę z tą firmą przy krótkim zleceniu w 2015 r. Pracownicy byli zadowoleni ze współpracy z Kipiną, więc spisałem namiary. Przy kolejnym kryzysie postanowiłem zakończyć w Polsce swoją działalność i poszukać po prostu pracy. Niestety ilość zobowiązań finasowych pozostałych po działalności nie pozwalała mi na rozwój w Polsce i postanowiłem ratować sytuację za granicą. Kontakt do Kipiny Oy zaprocentował w ciągu 3 dni pracą. Praca okazała się spokojna, stabilna i względnie opłacalna finasowo. Pracuję już ponad 4 rok w tym zakładzie i wciąż jestem zadowolony jak 1 dnia, roku, lata. Po pierwszym roku postanowiłem przenieść swój ośrodek życia do Finlandii. Może nie jestem włascicielem firmy, może nie mam takich pieniędzy jak w Polsce, ale mam coś, czego nigdy nie miałem - wolny czas. Czas dla rodziny, dla siebie, dla hobby. Mam stabilność, której nigdy na działności nie zaznałem. To mi gwarantuje Finlandia, Kipinä, Leino.

Arek:

Moja historia wygląda pewnie jak wiele innych. Zaczęła się w 2016 r. Zacząłem myśleć o zmianie czegoś w życiu, spróbowaniu czegoś innego i tu pojawił się pomysł zmiany pracy. Pracy w kraju miałem dość. Wynagrodzenie przeciętne, ale tyrać jak osioł nic przyjemnego. I tu zaczyna się ciąg przypadków, które namieszały mi w życiu. W międzyczasie pojawiła się córka, co dodatkowo zmotywowało mnie do wyjazdu. Nie miałem jasno określonego kierunku czy to na wschód czy na zachód. Padło na Finlandię, co również było przypadkowym wyborem. Znajomy z Polski pracował w Finlandii dla Kipinä i pomógł mi w przebrnięciu przez rekrutację. Wylądowałem w tym samym zakładzie co on i tak zostałem do obecnej chwili. Więc czy warto zostawić wszystko przypadkowi? Uważam, że warto.

Angelika & Robert:

Do Finlandii trafiliśmy zupełnie przypadkiem. Koleżanka Angeliki  pracując tutaj już wcześniej zaproponowała jej pracę sezonową w przetwórstwie mięsnym. I tak od kilku lat w sezonie letnim przyjeżdżała do pracy w Finlandii środkowo-zachodniej za pośrednictwem firmy Kipina Oy.

Z firmą już teraz jesteśmy od kilku lat. Jest rzetelna i uczciwa. Dziewczyny tam pracujące (Viola, Paulina, Eliza) są zawsze pomocne. Pomagają nam i innym pracownikom w różnego rodzaju sprawach związanych z pobytem w Finlandii, jak i pracą, którą wykonujemy.

Jeżeli chodzi o samą Finlandię, to kraj życzliwych ludzi. Co nas ujęło, że zdecydowaliśmy się na życie tutaj, to mniej stresujące życie. Mnóstwo przestrzeni. Piękna, nieskazitelna przyroda. Lasy pełne zwierząt oraz owoców leśnych. Każdy znajdzie dla siebie jakieś zajęcie poza pracą. Zimą sporty zimowe, natomiast latem, ze względu na to, że mamy tutaj mnóstwo jezior, można wędkować, biwakować na łonie natury, tym bardziej, że dzień latem trwa prawie całą dobę.